Unikaj pipet w olejkach do brody – 3 powody ?
Unikanie pipet w olejkach do brody Dozowanie olejku do brody jest zwykle rozwiązane w jeden z dwóch sposobów: pipeta lub pompka. Jeśli nigdy nie zastanawiałeś się czy sposób dozowania kosmetyku ma znaczenie, to koniecznie przeczytaj ten artykuł. Dowiesz się dlaczego pipeta zdecydowanie nie jest najlepszym rozwiązaniem oraz w jaki sposób prawidłowo dozować kosmetyki.
1. Higiena podczas używania
Sposobów w jaki drobnoustroje przedostają się do masy kosmetyku, (w tym przypadku do olejków), może być wiele i zwykle są one banalne, dlatego warto zabezpieczyć się przed nimi za wczasów.
Najczęstszym sposobem jest zwyczajne po użyciu olejku odłożenie użytej pipety na blat lub umywalkę w łazience, lub przypadkowe upuszczenie jej na podłogę.
Warto zauważyć, że w łazience panują wręcz idealne warunki do rozwoju bakterii, a o sam materiał biologiczny i zabrudzenie jest niezwykle łatwo. Skutek takiej „infekcji” to popsuty kosmetyk, który w dalszym czasie prędzej Ci zaszkodzi niż pomoże; no i oczywiście wyrzucone pieniądze w błoto. Dlatego producenci, chcąc uniknąć rozwoju drobnoustrojów w ich kosmetykach i rozczarowania ze strony klientów zwykle znacząco zwiększają ilość konserwantów w celu zabezpieczenia kosmetyku przed takim scenariuszem. Ale nie zawsze. W sumie to ciężko określić, które podejście jest sensowniejsze 🙂My jednak ten problem rozwiązaliśmy odseparować masę kosmetyku, od warunków zewnętrznych i niewygodnego odkładania pipety za pomocą pompki, która eliminuje ryzyko zakażenia i ułatwia pracę. Jeśli chcesz sprawdzić nasze rozwiązanie >>>
Najczęstszym sposobem jest zwyczajne po użyciu olejku odłożenie użytej pipety na blat lub umywalkę w łazience, lub przypadkowe upuszczenie jej na podłogę.
Warto zauważyć, że w łazience panują wręcz idealne warunki do rozwoju bakterii, a o sam materiał biologiczny i zabrudzenie jest niezwykle łatwo. Skutek takiej „infekcji” to popsuty kosmetyk, który w dalszym czasie prędzej Ci zaszkodzi niż pomoże; no i oczywiście wyrzucone pieniądze w błoto. Dlatego producenci, chcąc uniknąć rozwoju drobnoustrojów w ich kosmetykach i rozczarowania ze strony klientów zwykle znacząco zwiększają ilość konserwantów w celu zabezpieczenia kosmetyku przed takim scenariuszem. Ale nie zawsze. W sumie to ciężko określić, które podejście jest sensowniejsze 🙂My jednak ten problem rozwiązaliśmy odseparować masę kosmetyku, od warunków zewnętrznych i niewygodnego odkładania pipety za pomocą pompki, która eliminuje ryzyko zakażenia i ułatwia pracę. Jeśli chcesz sprawdzić nasze rozwiązanie >>>
2. Utlenianie substancji czynnych
Kiedy przy każdym użyciu olejku (a niektórzy używają go kilka razy dziennie), otwierając butelkę, wystawiasz jej zawartość na kontakt z tlenem.
Nawet tak krótki czas ekspozycji, ale powtórzony wielokrotnie, wpływa na utlenianie się najcenniejszych substancji i tym samym obniżaniu skuteczności kosmetyku. W efekcie czego często po czasie zakładamy, że przyzwyczailiśmy swoją skórę do danych substancji czynnych, bo z dnia na dzień działają słabiej, prawda jednak okazuje się zupełnie inna. Dlatego zmieniamy kosmetyk z nadzieją na nowy efekt „woow” i z czasem dzieje się dokładnie tak samo. Tymczasem okazuje się, że mimochodem sami wpływamy na osłabienie mocy kosmetyków.
Nawet tak krótki czas ekspozycji, ale powtórzony wielokrotnie, wpływa na utlenianie się najcenniejszych substancji i tym samym obniżaniu skuteczności kosmetyku. W efekcie czego często po czasie zakładamy, że przyzwyczailiśmy swoją skórę do danych substancji czynnych, bo z dnia na dzień działają słabiej, prawda jednak okazuje się zupełnie inna. Dlatego zmieniamy kosmetyk z nadzieją na nowy efekt „woow” i z czasem dzieje się dokładnie tak samo. Tymczasem okazuje się, że mimochodem sami wpływamy na osłabienie mocy kosmetyków.
3. Pipeta = niepraktycznea aplikacja
Dzięki pompce łatwiej i zdecydowanie wygodniej będziesz w stanie nałożyć idealną ilość olejku, i co najważniejsze – zrobisz to używając tylko jednej dłoni.
Chwytasz, dozujesz na drugą dłoń, odkładasz i koniec.
Podczas gdy odkręcając i później chcąc zakręcić pipetę musisz do tego użyć obydwu dłoni, gdzie po użyciu olejku obydwie są już pokryte kosmetykiem i jesteś zmuszony albo tłustymi dłońmi zakręcić kosmetyk, albo odłożyć mokrą pipetę na blat. No i na koniec prawdziwy As w rękawie – konia z rzędem temu brodaczowi, który do tej pory, w pośpiechu, nie przewrócił butelki w całym tym procesie z pipetą 🙂 A jeśli jeszcze ci się to nie przydarzyło, wyczekuj dnia 🙂 Ewentualnie zmień pipetę na pompkę i śpij spokojnie.
Chwytasz, dozujesz na drugą dłoń, odkładasz i koniec.
Podczas gdy odkręcając i później chcąc zakręcić pipetę musisz do tego użyć obydwu dłoni, gdzie po użyciu olejku obydwie są już pokryte kosmetykiem i jesteś zmuszony albo tłustymi dłońmi zakręcić kosmetyk, albo odłożyć mokrą pipetę na blat. No i na koniec prawdziwy As w rękawie – konia z rzędem temu brodaczowi, który do tej pory, w pośpiechu, nie przewrócił butelki w całym tym procesie z pipetą 🙂 A jeśli jeszcze ci się to nie przydarzyło, wyczekuj dnia 🙂 Ewentualnie zmień pipetę na pompkę i śpij spokojnie.
Jednak jeśli mimo wszystko jesteś zatwardziałym fanem pipet, wybieraj tylko te szczelnie zakręcane oraz ze szklanym korpusem z naszej oferty.





