Brodaczu, nie podbieraj dziewczynie kosmetyków

Dbanie o męską brodę to wcale nie taka trudna sprawa.
Fakt, trzeba na początku przyswoić trochę wiedzy a później być konsekwentnym, ale generalnie nie jest to poziom fizyki kwantowej.
Mimo wszystko, czasem, nawet weterani brody popełniają podstawowe błędy.

.

kosmetyki do brody

.

Jednym z takich błędów jest sięganie po damskie kosmetyki przy pielęgnacji brody.

Po pierwsze jest to często podyktowana przekonaniem, że kosmetyki dla kobiet są lepsze jakościowo – w praktyce okazuje się, że jest zupełnie na odwrót.
Po drugie, są one po prostu pod ręką, wystarczy otworzyć szafkę w łazience.
Po trzecie, część osób uważa, że niczym się te kosmetyki od siebie nie różnią, a produkty stricte do brody, to tylko marketing i wielkie słowa. I dziś, skupimy się właśnie na tym ostatnim punkcie.

 

Kilka różnic między męską i kobiecą cerą

.

Męski naskórek jest o 25% grubszy (ma około 30! warstw więcej)

Mamy zdecydowanie bardziej rozbudowane warstwy rogowe i więcej zrogowaciałych komórek. To powoduje szorstką fakturę oraz zdecydowanie większą odporność na uszkodzenia mechaniczne.

Mamy grubszą i inaczej zbudowaną skórę właściwą

Ciasny splot włókien sprężystych oraz większa liczba brodawek skóry właściwej powoduje u nas lepsze mikrokrążenie, a co za tym idzie później wychodzą nam zmarszczki.

Mięśnie przywłośne – jest ich u nas 15 razy więcej i są dużo silniejsze

Aktywność tych mięśni jest u nas zdecydowanie większa, co przekłada się na ich szybszą eksploatację. Są one też głębsze niż u pań.

15 razy więcej mieszków włosowych

Wzrost zarostu oraz jego wygląd jest zależny od testosteronu. Zatem mężczyźni o bardzo bujnym owłosieniu to osoby, które są obdarzone wyższym poziomem testosteronu, za to ich skóra jest bardziej narażona na przesuszenie i procesy starzenia.

Nasze gruczoły łojowe są zdecydowanie liczniejsze i bardziej aktywne

Dzięki temu mamy bogatszą warstwę hydrolipidową, która zabezpiecza cerę przed niekorzystnymi warunkami. Jednak może to też być przyczynek do cięższych problemów z trądzikiem (szczególnie w okresie wahań hormonalnych).

Melanocyty – zdecydowanie bardziej aktywne

Dzięki nim zdecydowanie łatwiej i szybciej jest się nam opalić.

Broda jest egoistą

I na koniec prawdziwa bomba. Włos do wzrostu potrzebuje wartości odżywczych oraz budulca, który jest dostarczony z cebulki, ta natomiast pobiera je ze skóry. Dłuższy włos oznacza więc większą eksploatację naszej cery oraz regularne wyjaławianie. Dlatego czasem swędzi nas skóra.

 


WNIOSKI

» Nasza skóra wolniej się starzeje
» Rosną nam włosy na twarzy
» Mocniej przetłuszcza się nam cera
» Łatwiej się opalamy
» Zarost wyjaławia naszą cerę

Dlatego damskie kosmetyki nie pomogą. Nie pomogą, ponieważ są targetowane do innych potrzeb. Paradoksalnie, to właśnie szybciej kobiety odniosłyby korzyść ze stosowania naszych kosmetyków, niż odwrotnie.

Pogódź się z tym, że twoja skóra i zarost mają inne potrzeby i daj im to, co realnie wpłynie na ich kondycję:

» Nawilżające formuły (najlepiej lekkie olejki),
» Lekkie olejki, nie obciążaj dodatkowo cery (np. olej ryżowy)
» Witaminy o działaniu antybakteryjnym oraz antyoksydantów (np. witaminy E i F)
» Składniki, które będą silnie regenerowały warstwy rogowe (również witaminy E, F)

Unikaj jak ognia składników, które zapychają pory. Środki komedogenne spowodują większą produkcję sebum i zanieczyszczą skórę (np. lanolina, olej kokosowy).

Zanim w drogerii włożysz kosmetyk do koszyka – zawsze, ale to zawsze przeczytaj skład. Wiem, że zwykle niewiele powie on wprost (bo tych nazw nie rozszyfruje chyba nikt poza chemikiem), ale sprawdź chociaż czy skład jest w miarę krótki. Unikaj kosmetyków gdzie w INCI znajdziesz 30, 40 a nawet 50 nic nie mówiących substancji. Wybieraj produkty naturalne, dzięki nim zyskasz najwięcej dla dobrostanu skóry. Nie potrzebujesz więcej. Proszę, przyjmij choć to kryterium.